Jan Szomburg
Dyrektor Polskiego Forum Obywatelskiego
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Pytaniem, co nas łączy, co nas dzieli, zaczynamy jako Polskie Forum Obywatelskie debatę pt.: „Portret Polaków w 20 lat po”. Dlaczego zrozumienie tego, jacy jako naród i społeczeństwo jesteśmy jest takie ważne? Już Sokrates dawał dobrą radę: masz kłopoty? - poznaj samego siebie. Zrozumienie samych siebie jest konieczne, aby wyciągnąć lekcje z ostatnich dwudziestu lat i przyjąć właściwy kurs na następne dwadzieścia lat.
Tak się złożyło, że dwudziesty rok od odzyskania pełni niepodległości w 1989 r. to nie tylko rok symboliczny, formalnie zachęcający do refleksji. To również rok radykalnego i raczej trwałego pogorszenia się zewnętrznych warunków funkcjonowania naszego kraju i społeczeństwa. Cały świat znalazł się w wielkiej, wielopłaszczyznowej nierównowadze i transformacji. Skończył się dla nas ciąg szczególnie sprzyjających, niejako cieplarnianych warunków gospodarowania i rozwoju. Czeka nas swoista kaskada kryzysów indukowanych od zewnątrz. Za finansowo-gospodarczym przyjdzie energetyczny i środowiskowy, społeczny, polityczny, itd. Całego tego łańcucha zdarzeń nie da się odgadnąć a tym bardziej przewidzieć ich przebiegu. Państwa i narody stają się coraz bardziej asertywne i egoistyczne. Na horyzoncie rysuje się walka o zasoby wody, żywności, surowców, energii czy czystego powietrza.
Kończą się również możliwości ciągłego odsuwania na przyszłość naszych wewnętrznych problemów rozwojowych po to tylko by można było więcej konsumować i łatwiej żyć w chwili bieżącej. Trzeba będzie zapłacić rachunek za wieloletnie zaniedbania inwestycyjne w transporcie, energetyce, telekomunikacji, ochronie środowiska itd. Również odkładanie reform instytucjonalno-regulacyjnych – np. sztuczne utrzymywanie cen energii na niskim poziomie czy całkowicie błędna, niesprawiedliwa i silnie dezaktywizująca polityka socjalna – będzie nas dużo kosztowało. Spada nasza atrakcyjność inwestycyjna i – relatywnie biorąc – nasz kapitał intelektualny. Owszem, mamy pewne szczególne szanse np. w postaci całkiem dużego wsparcia z funduszy pomocowych Unii Europejskiej, czy polskiej emigracji. Jednak ani jednego ani drugiego nie umiemy dobrze wykorzystać.
Indywidualna samozaradność i optymizm konsumencki Polaków jest naszym wielkim atutem, ale w przyszłości już nie wystarczą. Musimy uruchomić wielkie rezerwy rozwojowe tkwiące w naszej zbiorowej wiedzy, inteligencji, energii, emocjach i działaniu. Obok indywidualnych kompetencji będziemy potrzebowali kompetencji i umiejętności działań wspólnych i to w wielu dziedzinach. Trzeba będzie wreszcie określić naszą wizję rozwoju, priorytety edukacyjne, spójne reformy sektora publicznego i taką rolę rodziny, jakiej faktycznie pragniemy. Trzeba wreszcie pomyśleć jak praktycznie wzmocnić i pogłębić naszą wspólnotowość, jakie warunki stworzyć, by mogła się ona rozwijać niejako oddolnie.
Nie odpowiemy na te wyzwania bez autorefleksji, bez odpowiedzi na pytanie o to, kim tak naprawdę jesteśmy, jakie są nasze talenty i słabości, jaka jest nasza świadomość, kim chcemy być i wreszcie, jakie miejsce chcemy zajmować w świecie. Lepszej Rzeczpospolitej nie da się zbudować poprzez odgórne „szarpnięcie cuglami”, ale może ona w ciągu następnej dekady uszlachetnić się niejako sama w wyniku trudnych doświadczeń praktycznych i autorefleksji. Kwintesencją tego procesu musi być wzrost wspólnotowości i efektywności działań zbiorowych. Trzeba wreszcie dostrzec rolę samoregulacji w funkcjonowaniu społeczeństwa, gospodarki i państwa. Przysłowiowa „woda w kranie” zależy od niej w tym samym stopniu jak od ustaw. Te ostatnie nota bene też mają szansę się poprawić, gdyż kryzys sprzyja reformom systemowym bardziej niż okres wysokiego wzrostu gospodarczego.
Debatę na tym jacy jesteśmy, jakie są nasze marzenia, kompleksy, preferencje, jak się zmieniamy, chcemy jako Polskie Forum Obywatelskie prowadzić wraz z partnerami medialnymi do maja przyszłego roku. Wtedy to nastąpi jej podsumowanie na IV Kongresie Obywatelskim, tuż przed dwudziestą rocznicą odzyskania pełni niepodległości lub jak to określiła Joanna Szczepkowska w swoim słynnym wystąpieniu telewizyjnym – upadku komunizmu. Chodzi nam o pobudzenie wyobraźni na temat naszego „my” i stworzenie platformy wymiany i uzgadniania tych wyobrażeń, swego rodzaju rynku odczytu naszej zbiorowej tożsamości. Tą drogą możemy dojść do samowiedzy i współwiedzy na temat tego co nas łączy, jakie przekonania podzielamy, jakie mamy wspólne marzenia. Proces uczytelnienia naszego dotychczas rozmytego i zdezintegrowanego obrazu tożsamościowego, powinien w naturalny sposób prowadzić do odzyskania woli i umiejętności prawdziwego dialogu, wspólnego snucia marzeń i planów, wreszcie wspólnego działania. Powinien być też inspiracją dla reform instytucjonalno-regulacyjnych, w których jesteśmy często zagubieni szukając natchnienia w innych państwach i tworząc niespójny zbiór instytucjonalnych imitacji i importów.
Podsumowując, widzimy drogę od wspólnego kreślenia portretu do wspólnoty a później do wspólnej wizji zasad i kierunków rozwoju i w konsekwencji do wspólnego działania. To powinien być nasz kompas na następne dwadzieścia lat.
Wszystkich zainteresowanych w kreśleniu portretu Polaków – osoby lub instytucje – zapraszamy do współpracy, prosząc o kontakt na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .
| Następna > |
|---|



